Utrata mobilności w sercu transportu. Komu oddać likwidację szkody w wielkopolskim węźle?

Autostrada A2 łącząca zachód ze wschodem kontynentu to twardy żywioł. Wielkopolska każdego dnia chłonie dziesiątki tysięcy pojazdów wielkogabarytowych, co z matematycznego i statystycznego punktu widzenia generuje potężną ilość zniszczeń – od zgnieceń w karambolach po niewinnie wyglądające, acz destrukcyjne uderzenia w zwierzynę. Zderzenie w takim regionie wymaga natychmiastowego opanowania chaosu, a menedżer dyspozytorni nie ma czasu na popełnianie błędów podczas wyboru lakiernika. Skutecznym w stu procentach rozwiązaniem, twardo stojącym po stronie przewoźnika, jest DBK Poznań – firma od likwidacji szkód. Obejmująca swoim zasięgiem miasto Poznań likwidacja szkód z ubezpieczalniami na bazie tak renomowanego partnera sprawia, że cały morderczy wysiłek proceduralny, wyceny oraz batalie kosztorysowe magicznie znikają z biurka poszkodowanej, mniejszej lub wielkiej, prężnej firmy transportowej z aglomeracji.

Przeniesienie stresu negocjacyjnego na ekspertów

Szofer uczestniczący w kolizji dostarcza notatkę z policji, lecz to szef bazy musi zająć się uciążliwym ściąganiem odszkodowania od sprawcy z zagranicznego często OC. Likwidatorzy ubezpieczeniowi, działając na polecenie towarzystw asekuracyjnych, z uporem maniaka kwestionują stawki roboczogodzin oraz narzucają naprawę ociekającymi złą jakością komponentami chińskimi. Certyfikowana stacja na wielkopolskim ringu przejmuje w całości te rygorystyczne boje na siebie. Do teczki powypadkowej przypisywany jest jeden dedykowany i wysoce w tym zakresie wykształcony rzeczoznawca blacharski, który w fachowym, popartym normami fabryki języku odrzuca skandalicznie zaniżone i wyzyskujące transportowca oferty, chroniąc pełen pakiet Twoich praw autoryzowanych.

Utrata mobilności w sercu transportu. Komu oddać likwidację szkody w wielkopolskim węźle?

Dokumentowanie odchyleń ramy i ukrytych felerów

Rzeczoznawca ubezpieczalni z aparatem fotograficznym opisze uszkodzony pancerz ciągnika czy stłuczone po kolizji szkła w drogich LED-ach, ale z pewnością całkowicie ominie niewidoczne gołym okiem pęknięcia mocowań w stabilizatorach wielotonowej naczepy. Ugruntowany serwis zdejmuje auto z lawety bezpośrednio na zabetonowaną posadzkę diagnostyczną ze wstrząsarkami i wymierza przekątne zawieszenia trójwymiarowym laserem. Ukryte pęknięcia natychmiast trafiają na stół TU (towarzystwa ubezpieczeniowego) w tak zwanym kosztorysie dodatkowym. Tylko taka skrupulatność uwalnia firmę przewozową od zmuszenia do łatania zawieszenia za własne wypracowane mozolnie środki na raty.

Bezkosztowy powrót na zagraniczne trasy

Jeśli w rachubę wchodzi wstawienie nowej kabiny i malowanie aerodynamicznych owiewek z wyceną dochodzącą nieraz w TSL do zawrotnych, horrendalnych stu tysięcy złotych, ratunkiem okazuje się bezwzględnie usługa bezgotówkowa (cesja). Mechanicy i wielkopolski dealer z własnego portfela, z bezpiecznym opanowaniem sprowadzają części by wóz ruszył na nogi. Prezes podpisuje jeden krótki dokument na biurku, nie rusza oszczędności finansowych z firmowych kont na paliwo, a finalną ogromną i potężną fakturę za usługę autoryzowanego powrotu do życia pokrywa twardo budżet polisy ubezpieczeniowej po stronie sprawcy zderzenia.